Kategorie: Wszystkie | Galeria | Notatnik | O mnie | Photoshop | Szkicownik | Wstęp
RSS
piątek, 31 lipca 2009
Sentymentalna podróż

 

Kiedyś jeszcze na studiach podjąłem się tematu "jak namalować miłość". Zadanie nie było łatwe. Ciągle zastanawiałem się jak przedstawić coś czego nie da się uchwycić, ani poprawnie określić czy zdefiniować. Czym tak naprawdę jest ta miłość. Przypomniałem sobie jak profesor na wykładach z Teorii Sztuki opowiedział o pewnym doznaniu po zobaczeniu narysowanego pośpiesznie na tablicy serduszka. Opowieść była tak ciekawa i inspirująca że postanowiłem namalować swój obraz o podobnym charakterze.

Miłość

Kolista forma z jednej strony cielesna, ciepła, miała przypominać embrion. Zawinięcie tej formy do środka i osłonięcie pasem czerwieni miało nawiązywać do miłości matczynej, która zawsze chroni i osłania swoje dziecko. Z drugiej strony niematerialna forma, potargana, wręcz rozpruta przez zewnętrzne siły nawiązuje do cierpień jakie miłość ze sobą niesie.

Sentymentalna podróż

Podczas pracy nad dyplomem namalowałem obraz, który przedstawiał partyturę podróży.
Te abstrakcyjne formy namalowane na obrazie to dźwięki podróży, które nabierają tu materialności, nie są jednak rozpoznawalne mają tylko tą materialność wyrażać. Kompozycja ta to nie tylko wrażenia dźwiękowe z podróży pociągiem jest to również podróż sentymentalna. Myślę że rónież ta praca mogłaby wyrażać wcześniejszy temat "jak namalować miłość".

Dzisiaj temat ten wrócił - "jak namalować miłość". Tworząc ostatnie filmy ponownie zacząłem myśleć o Sentymentalnej podróży, tym razem jako ruchomym obrazie. Chciałem zachować coś z tych wcześniejszych prac, więc kompozycję oparłem o abstrakcyjne kolorowe plamy na czerwonym tle. Plamy te wyrażają moje emocje, wprawione w ruch nabierają przestrzenności. Tu już plany są przemieszane, częściowo nieczytelne, odsłaniają się i zakrywają. Nawiązanie do podróży pociągniem jest jednak zauważalne.

Kadr z filmu:

Miłosna podróż

 

 Film:

Maszyna Czasu

Maszyna Czasu

Dzisiaj dla chwilowej odmiany po malarskich podróżach pokażę ilustrację którą zrobiłem na pewnien konkurs.
Praca ta jest trochę o mnie. W zadumaniu rozmyślałem kiedyś o czasie, jego niewidzialnej mocy która niekiedy jest budulcem choć najczęściej działa destrukcyjnie. Zawsze na myśl przychodzi mi obraz Gauguina "Skąd przychodzimy kim jesteśmy dokąd zmierzamy". Częstokroć i ja zadaję sobie te pytania. Zastanawiam się również jak czas wpływa na moje życie to kim jestem i gdzie kieruje się moja droga.

Czas - ciągle mi go brakuje. Co zrobić bym miał go więcej dla rodziny, przyjaciół a jednocześnie bym mógł realizować swoje marzenia i pasje. Ciągle się zastanawiam czym jest czas i jakie on ma znaczenie. Rozważania nie przyniosły jednoznacznej odpowiedzi.

Idąc w świat fantazji, wyobraziłem sobie maszynę, która sprawiłaby bym mógł robić to na co w danej chwili mam ochotę nie zaniedbując nic co mogłoby umknąć przez wpływ czasu. Maszyna ta powielałaby moje jestestwo - klon ciała i duszy. Swego rodzaju czasowstrzymywacz.

Tak oto zrodził się pomysł na pracę którą zatytułowałem "Maszyna czasu". Praca ta ma charakter ilustracji z gatunku fantasy. Zależało mi na ukazaniu sceny w której centrum znajduje się maszyna do klonowania. Postacie w niej występujące to moje klony. Klony nie tylko materii z jakiej się składa mój organizm ale także wszystkiego co mnie charakteryzuje, czyni ze mnie indywidualną jednostkę. Czyli całe moje jestestwo. Każdy klon robi coś innego, coś co go w danej chwili zajmuje. Każdy klon wpływa na drugi bezpośrednio zwiększając jego potencjał. Jeden z nich maluje obraz inny naprawia maszynę kolejny głowi się nad łamigłówką jeszcze inny zabawia Oleńkę. W scenie umieściłem 12 funkcjonyjących klonów. 12 jako cyfry magicznej, przywołującej cyferblat z cyframi na starym zegarze. Całą scenę otoczyłem półmrokiem.

 

Od strony technicznej zależało mi na połączeniu obrazu fotorealistycznego ze szkicowym podejściem. Chciałem sprawić by patrząc na tą ilustrację miało się dziwne wrażenie że jest poskładana z fotografii natomiast całą scenę wykonałem odręcznie. Zabieg ten miał na celu wprowadzić oglądającego w pewne zakłopotanie czy widzi elementy realne czy wymyślone. Tak jak ja zastanawiam się czy ten czas jest czymś realnym czymś co da się wymierzyć złapać czy tylko jest to jakiś mój wymysł coś niewidzialnego i nieuchwytnego niewymiernego. Do namalowania postaci posłużyłem się moimi fotografiami, jednak nie przemalowywałem ich jota w jotę, a jedynie zainspirowalem się ułożeniem ciała i proporcjami. Niektóre z nich namalowałęm z wyobraźni czyli jak sobie wyobrażam swój autoportret. Poza postaciami wszystkie pozostałe elementy sceny są namalowane z wyobraźni czyli mojej wizji maszyny i przestrzeni ją otaczającej.

Duża wersja:

10:44, chliszcz , Galeria
Link Komentarze (1) »
czwartek, 30 lipca 2009
"malarska podróż"

Podczas wzmagań z ostatnim moim filmem na temat podróży pociągiem poczułem pewien niedosyt. Postanowiłem trochę bardziej go przetworzyć. Chciałem jakby wejść w namalowany obraz na płótnie oraz wprowadzić go w fizyczny ruch. Zauważyłem że statyczny obraz wprawiony w ruch nabiera trójwymiarowości co pomogło mi w uzyskaniu wrażenia obserwacji pejzażu przez okno pędzącego pociągu. Zależało mi na tym aby wrażenie podróży pociągniem było wyraźnie odczuwalne dlatego też pozostałem przy szkielecie poprzedniego filmu.
Dodatkowo chciałem aby klatki filmu były malarsko przetworzonymi obrazami pejzażu. 

Powstało wiele ciekawych kompozycj. Ciężko było wybrać spośród 1550 klatek te najciekawsze ponieważ co kilka klatek mój wzrok wyłapywał jakiś fajny układ plam czy zestawienie koloru.
Pokażę kilka z nich.

Malarska podróż

Niestety na youtube nie mogę zapętlić filmu, przez co efekt dużo traci. Przy zapętleniu film ogląda się o wiele lepiej.
Jak uda mi się go gdzieś umieścić w wersji zapętlonej to go tu umieszczę.

środa, 29 lipca 2009
Photoshopowy filmik ciąg dalszy - "Podróż"

Poprawiłem trochę dalszy plan, jest teraz więcej przestrzeni.

 

Pojedyncze klatki:

katki filmu

wtorek, 28 lipca 2009
Photoshop - animacja "Podróż"

Zamieszczam jeszcze drugą wersję kolorystyczną.

Podróż - animacja

Dziś od rana bawię się z filmikiem. Jest już dostępny do obejrzenia, więc zamieszczam go teraz.

Jest to forma ruchomego szkicu na temat podróży. Filmik powstał w bardzo krótkim czasie. Możę kiedyś pokuszę się o rozwinięcie tego tematu.

poniedziałek, 27 lipca 2009
Podróż

Lublin. Wczoraj odbyłem podróż w Orient Express, zamówiłem piwo żywiec z beczki. Jechało się super. Przypomniały mi się chwile narzeczeństwa. Zainspirowany postanowiłem zrealizować krótki film.  Chciałem oddać wrażenie podróży pociągiem. Nie chodziło mi o realistyczny obraz, a jedynie zależało mi na oddaniu przestrzenności i ruchu obserwowanego pejzażu. Niestety mam jakieś problemy z komputerem więc mogę pokazać jedynie pojedyncze klatki.

Oto one:

Podróż

Może nidługo uda mi się go tu pokazać.

niedziela, 26 lipca 2009
Pejzaż

pejzaż

Efekt połączenia różnych faktur.

Nota techniczna: Photoshop + tablet

sobota, 25 lipca 2009
Dukt pędzla - maziania ciąg dalszy

eksperyment

Dzisiaj eksperymentuje z zagęszczeniem farby. Niestety nie udało mi się osiągnąć tego co chciałem, więc będę jeszcze nad tym pracować.

piątek, 24 lipca 2009
Kosmos - zaćmienie

zaćmienie

Dziś chwilkę spędziłęm na wizji kosmosu. Zaćmienie. Wyobraziłem sobie moją niewielką planetę w chwili zaćmienia. 

Nota techniczna: Photoshop + tablet

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5